Atak na bazy USA. Trump ostrzega: Iran przestanie istnieć

Dodano:
Prezydent USA Donald Trump Źródło: PAP/EPA / AARON SCHWARTZ / POOL
Irańska Gwardia Rewolucyjna przeprowadziła ataki na amerykańskie bazy w Bahrajnie i Kuwejcie. W reakcji głos zabrał Donald Trump.

Jak podaje amerykańska agencja prasowa Reutera dowództwo marynarki wojennej Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) zagroziło, że amerykańskie bazy w regionie będą w nadchodzących dniach przeżywać "piekło". Obie strony zarzucają sobie łamanie postanowień zawartego zawieszenia broni.

Atak na bazy amerykańskie

"Wszelka wroga agresja, pod jakimkolwiek pretekstem, nawet przeciwko nieistotnym celom (...) spotka się z bezwzględną odpowiedzią" – ostrzegła irańska formacja.

IRGC twierdzi, że zniszczył "osiem ważnych obiektów infrastruktury" w amerykańskich bazach wojskowych w Kuwejcie i Bahrajnie.

Wcześniej w niedzielę władze Kuwejtu informowały o wrogim ataku dronowym i rakietowym na to państwo. O działaniach Iranu powiadamiał też rząd Bahrajnu.

Trump: Być może będziemy zmuszeni dokończyć militarnie

W reakcji prezydent USA Donald Trump ponownie ostrzegł Iran, sugerując możliwość całkowitego zniszczenia Islamskiej Republiki Iranu.

"Amerykańskie samoloty właśnie zaatakowały irańskie magazyny rakiet i dronów oraz nadbrzeżne stacje radarowe za naruszenie porozumienia o zawieszeniu broni – PONOWNIE!" – napisał Donald Trump w serwisie Truth Social.

"Bardzo możliwe, że oni nigdy się nie nauczą! Może nadejść moment, w którym nie będziemy już w stanie być rozsądni i będziemy zmuszeni dokończyć militarnie to, co bardzo skutecznie rozpoczęliśmy. Jeśli tak się stanie, Islamska Republika Iranu przestanie istnieć!" – zagroził włodarz Białego Domu.

Nieustanne odwety. Sprzeczne wersje USA i Iranu

Przypomnijmy, że wcześniej w sobotę amerykańskie wojsko poinformowało o przeprowadzeniu ataków na cele w Iranie w odpowiedzi na "trwającą irańską agresję wobec żeglugi handlowej". Dowództwo podkreśliło, że sobotnie ataki są odwetem na irańskie uderzenie w tankowiec pływający pod banderą Panamy w okolicy cieśniny Ormuz.

Amerykańskie władze utrzymują, że atak był reakcją na irańskie uderzenie w statek handlowy w Cieśninie Ormuz, do którego doszło w czwartek. Sprawa dotyczy kontenerowca, który płynął pod banderą Singapuru. Jest to pierwszy ostrzał od zawarcia piątkowego porozumienia między USA i Izraelem a Iranem.

Irańczycy utrzymują natomiast, że oddali wyłącznie strzały ostrzegawcze w kierunku jednostek pływających w Cieśninie, co naruszało przepisy. Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej zapowiada szybką i zdecydowaną reakcję na działania USA.

W czwartek Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) przekazał, że wszystkie statki przepływające przez Cieśninę Ormuz powinny korzystać wyłącznie z tras wyznaczonych przez Iran. Jednocześnie ostrzegł armatorów przed wybieraniem alternatywnych szlaków wskazywanych przez inne podmioty. IRGC zapowiedział również, że wobec jednostek ignorujących te wytyczne mogą zostać podjęte odpowiednie działania.

Źródło: Reuters / PAP / Onet / Truth Social
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...